Gdańscy szczypiorniści blisko degradacji po porażce u siebie ze Śląskiem
![]()

fot. Paweł Godlewski
Piłkarze ręczni AZS AWFiS nie wykorzystali okazji na objęcie prowadzenie w grupie drużyn broniących się przed spadkiem z ekstraklasy. O porażce na własnym parkiecie z As-Bau Śląskiem Wrocław zadecydowała fatalna skuteczność w końcówce meczu. Jeszcze na kwadrans przed ostatnią syreną gdańszczanie prowadzili trzema bramkami, by przegrać 24:27 (11:11). Teraz przed akademikami pozostała już tylko szansa na grę w barażu, ale trzeba co najmniej zremisować w Głogowie. W przeciwnym wypadku degradacja stanie się faktem.
AZS AWFiS: Pieńczewski, Zimakowski - Olęcki 7, Woynowski 4, Wysokiński 4, Bednarek 4, Chrapkowski 1, Jankowski 1, Fogler 1, Sulej 1, Kostrzewa 1, Ringwelski 0, Marciniak 0.
ŚLĄSK: Banisz, Stachera - Tórz 7, Swat 7, Sadowski 5, Piętak 5, Haczkiewicz 2, Gujski 1, Kłos 0.
Szczypiorniści z Gdańska przegrali w bardzo ważnym meczu ekstraklasy ze Śląskiem, który przez cały mecz grał w polu jedynie siódemką zawodników, co więcej, to akademicy przez większość czasu gry minimalnie prowadzili.
Pierwsze akcje meczu skuteczniej kończyli goście i to oni objęli prowadzenie 2:0. Gdańszczanie jednak szybko odrobili dystans i po golu Michała Bednarka w 6 minucie był remis 3:3. Za chwilę akcję celnym rzutem wykończył Piotr Olęcki i gdańszczanie wyszli na pierwsze w meczu prowadzenie (4:3).
Ten sam zawodnik kilkadziesiąt sekund później rzucił na 5:4. Choć wynik był "na styku" zawody nie stały na najwyższym poziomie, widać było, że na obydwu zespołach stawka spotkania wywarła presję.
W 25 minucie gdańszczanie prowadzili 11:9 po tym jak Damian Kostrzewa zdobył bramkę po szybkiej kontrze. Niestety w ostatnich minutach pierwszej połowy gdańszczanie zatracili skuteczność a zespół Śląska doprowadził do wyrównania.
Po przerwie pierwszą bramkę zdobyli goście ale w 35 minucie po piątym trafieniu w meczu Olęckiego gdańszczanie znów wyszli na prowadzenie (13:12). W 39 minucie było już 16:14, w bramce gdańskiej dobrze spisywał się Maciej Pieńczewski co dawało szansę kolegom z pola na powiększenie dystansu dzielącego akademików od "siódemki" gości.
W 42 minucie było 17:14 dla gdańszczan, w 44 min. 19:16 jednak gdańszczanie nie utrzymali tej przewagi. Już w 51 minucie Piotr Swat doprowadził do remisu (21:21), wrocławianie wyszli na chwilę na prowadzenie ale w 55 minucie znów był remis (23:23).
Niestety, mimo kilku prób w końcówce spotkania gdańszczanie zdobyli jeszcze tylko jedną bramkę, z rzutu karnego uczynił to Jacek Sulej w pozostałych sytuacjach grą był bramkarz Śląska, bądź gdańszczanie nie trafiali w światło bramki. Rywale za to nie mylili się i końcowy zryw przyniósł im zwycięstwo.
Po ostatnim gwizdku wrocławianie długo cieszyli się ze zwycięstwa, które zagwarantowało im pozostanie w ekstraklasie, z braku szampana polewając się wodą mineralną.
Gdańszczanom pozostała walka o obronę 10. miejsca, które pozwoli zagrać w barażu o utrzymanie z jednym z wicemistrzów I ligi. Aby obronić tę pozycję akademicy nie mogą przegrać w następną sobotę w Głogowie. Wynik tego spotkania można już obstawiać w naszym typerze.
tabela po 27 kolejce
|
9 |
As-Bau Śląsk Wrocław |
27 |
11 |
1 |
15 |
733:771 |
23 |
|
10 |
AZS AWFiS GDAŃSK |
27 |
9 |
1 |
17 |
693:736 |
19 |
|
11 |
Chrobry Głogów |
27 |
8 |
3 |
16 |
704:770 |
19 |
|
12 |
Powen Zabrze |
27 |
5 |
2 |
20 |
674:763 |
12 |
Tabela wprowadzona: 2010-05-08
W drugim meczu 27. kolejki o miejsca 9-12 Powen Zabrze przegrał z Chrobrym Głogów 29:34 (18:14).
W sobotę też poznaliśmy zdobywcę Pucharu Polski. W finale niespodzianki nie było. Po trofeum sięgnęli szczypiorniści Vive Targi Kielce, którzy pokonali w hali w Lublinie Zagłębie Lubin 38:27 (17:13).
Kielczanie nadal czekają na rywala w finale play-off. W rywalizacji Wisła - MMTS Kwidzyn jest remis, a piąty, decydujący mecz odbędzie się w poniedziałek w Płocku.
Krzysztof Klinkosz



