Gdańscy szczypiorniści nadal w grze o utrzymanie. Doskonałe jedenaście minut z Chrobrym
![]()

fot. Paweł Godlewski
Damian Kostrzewa zdobywa 32-gą bramkę dla AZS AWFiS
Piłkarze ręczni AZS AWFiS z bardzo dobrej strony przypomnieli się kibicom po blisko miesięcznej przerwie w rozgrywkach ekstraklasy. Gdańszczanie na własnym parkiecie rozgromili Chrobrego Głogów 32:22 (14:13). O zwycięstwie gospodarzy przesądził okres między
.
AZS AWFiS: Zimakowski, Pieńczewski - Bednarek 3, Chrapkowski 4, Jankowski 4, Fogler 6, Olęcki 4, Marciniak 2, Wysokiński 1, Sulej, Kostrzewa 8, Ringwelski.
CHROBRY: Szczęsny, Zapora - Paluch 1, Achruk 2, Mochocki, Żak 1, Świtała 5, Piotrowski, Kuta 2, Szymyślik 5, Misiarczyk, Stodtko, Wita 1, Ścigaj 5.
Przed nami najważniejszy okres rozgrywek, a zostajemy bez możliwości treningów na głównej hali. Dzisiaj możemy być na niej praktycznie ostatni dzień - denerwują się gdańscy szczypiorniści. AZS AWFiS za wszelką cenę stara się zająć dziewiąte miejsce, gdyż tylko ono w grupie drużyn walczących o pozycje 9-12 daje bezpośrednie utrzymanie.
Jako, że na zakończenie sezonu akademików czeka wyjazd do Głogowa, muszą pokusić się o komplet punktów w trzech spotkaniach na własnym parkiecie. Dzisiejsze spotkanie pokazało, że to zadanie jak najbardziej realne.
Początek był nerwowy z obu stron. Na inauguracyjne trafienie (Piotr Olęcki) czekaliśmy do trzeciej minuty. Do 3:2 grano na zasadzie bramka gdańszczan, odpowiedź przyjezdnych. Wyłom w tej regule zrobił tylko były zawodnik... AZS AWFiS. W 7. minucie Paweł Wita popisał się przechwytem w obronie, a następnie popędził z piłką sam przez całe boisko i wykończył akcję skutecznym rzutem. Jak się okazało później wynik 4:3 był jedynym tego dnia pomyślnym dla Chrobrego.
Co prawda gdańszczanie odzyskali przewagę w 9. minucie po dwóch trafieniach Roberta Foglera (5:4), ale po kwadransie od rozpoczęcia meczu trener Waszkiewicz poprosił o przerwę na żądanie. Rozmowa z podopiecznymi uaktywniła zwłaszcza skrzydłowych.
Za zdobywanie bramek zabrał się głównie Damian Kostrzewa, a jedno prawie z prawej flanki dołożył też Adam Marciniak. Potem głogowianie pogubili się do tego stopnia, że Piotr Chrapkowski mógł podwyższyć na 12:7 rzutem do pustej bramki, gdyż golkipera przed pole bramkowe "wyciągnęli" Radosław Jankowski i Michał Bednarek.
Szkoda, że gdańszczanie nie poszanowali tej przewagi. Pozwolili się zwłaszcza rozpędzić na lewym skrzydle Markowi Świtale, który tylko do przerwy zdobył pięć bramek, a w 29. minucie sprowadził prowadzenie AZS AWFiS zaledwie do 13:12.
Na 20 sekund przed końcem pierwszej połowy na 14:12 dorzucił Jankowski, ale znów zabrakło koncentracji w obronie. Głogowianie zagrali piłkę na prawe skrzydło do Macieja Ścigaja, a ten choć rzucał z ostrego kąta zmieścił piłkę między słupkiem a bramkarzem Mateuszem Zimakowskim.
Drugą połowie doskonale rozpoczęli gdańszczanie. Dwie bramki Chrapkowskiego oraz trafienie Bednarka, a przede wszystkim szczelna defensywa sprawiły, że trener Chrobrego, Jacek Okpisz przerwał grę już po 6 minutach i 10 sekundach, gdyż AZS AWFiS odskoczył na 17:13.
Musiało upłynąć kolejne dwie minuty, aby Krystian Kuta wreszcie pokonał naszego bramkarza. Jednak gdański impet trwał nadal. Kolejne udane akcje Marciniaka, Chrapkowskiego, Foglera oraz Jankowskiego, Olęckiego, Kostrzewy (po dwie) oraz bramka z karnego tego drugiego poprawiły rezultat na 27:15 w 50. minucie! Warto było bić się o jak najwyższą wygraną, bo kto wie, czy i bilans bezpośrednich meczów nie będzie ważyć na koniec sezonu.
Dopiero po dziewięciu z rzędu bramkach AZS AWFiS bramkę Zimakowskiego "odczarował" Ścigaj. I mimo, że ten skrzydłowy już do końca gry starał się jak najmocniej dać we znaki gospodarzom, to akademicy wygrali różnicą aż 10 bramek. Tym samym mają znów korzystny bilans rywalizacji z Chrobrym, gdyż w rundzie zasadniczej obie drużyny wygrywały u siebie 26:25 (Gdańsk) i 27:19 (Głogów).
- Mam nadzieje, że mimo wszystko bramki nie będą decydować, bo w Głogowie jest charyzmatyczna, liczna widownia i trudno mogłoby być bronić tej przewagi. Jednak takie serie bez straconej bramki cieszą, gdyż mieliśmy też odwrotne passy. Ten mecz pokazał jak liczy się u nas zespołowość. Ten mecz wygraliśmy od obrony, bardzo dobrej bramki poprzez grę w kontrataku. Walczymy dalej, chociaż Śląsk będzie dogonić trudno - ocenia gdański szkoleniowiec.
|
9 |
As-Bau Śląsk Wrocław |
25 |
10 |
0 |
15 |
678:719 |
20 |
|
10 |
AZS AWFiS GDAŃSK |
25 |
9 |
0 |
16 |
648:688 |
18 |
|
11 |
Chrobry Głogów |
25 |
7 |
2 |
16 |
642:713 |
16 |
|
12 |
Powen Zabrze |
25 |
5 |
1 |
19 |
624:708 |
11 |
tabela po 25 kolejce
Tabela wprowadzona: 2010-04-26
Jednak mówiąc te słowa Waszkiewicz nie wiedział, że dzień później z odsieczą przyjdzie Powen Zabrze. Outsider tabeli niespodziewanie pokonał na własnym parkiecie AS-BAU Śląsk Wrocław 27:22 (14:12), a to oznacza, że szanse gdańszczan na zajęcie dziewiątego miejsca znacznie wzrosły.
Pozostałe wyniki:
O miejsca 1-4 (do trzech zwycięstw):
Vive Targi Kielce - Azoty Puławy 31:18 (14:9) i 34:26 (21:14)
Wisła Płock - MMTS Kwidzyn przełożone na 28 i 29.04
O miejsca 5-8 (dwumecz):
Piotrkowianin - Zagłębie Lubin 31:33 (19:17)
Nielba Wągrowiec - Traveland Społem Olsztyn 30:32 (13:14)
jag.



